sobota, 9 kwietnia 2016

gofry

Gofry, goferki, gofrusie, pamiętam jak w  zamierzchłych czasach, kiedy chodziłam do podstawówki (a dinozaury chodziły po ziemi), po lekcjach chodziliśmy do małej kawiarenki, niedaleko szkoły. Na gofry, zapiekanki, hot-dogi...  Do dziś pamiętam ich smak. Najlepsze były gofry, pyszne, chrupiące, koniecznie z dżemem, bitą śmietaną, tartymi orzechami i czekoladą. Wiem, wiem - bomba kaloryczna - ale kto o tym myśli w wieku 12 lat?
Jakiś czas temu po raz pierwszy zrobiliśmy domowe gofry. Wyszły całkiem niezłe, prawie takie dobre jak ze Śnieżki (bo tak nazywała się ta kawiarnia).

potrzebne składniki (na 8 gofrów):

1,5 szklanki mąki,
2 jajka,
0,25 szklanki cukru,
0,25 szklanki oleju,
niepełna szklanka wody gazowanej,
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia,
spora szczypta soli.

Oddzielamy żółtka od białek, białka z solą ubijamy na sztywną pianę.

Żółtka miksujemy z cukrem, ciągle mieszając dodajemy, olej, wodę imąkę z proszkiem do pieczenia.

Do powstałej masy dodajemy białka i delikatnie mieszamy, aż ciasto uzyska gładką, jednolitą konsystencję.

Chochelką wylewany na rozgrzaną gofrownicę i pieczemy 7 minut (nie otwieramy jej w trakcie!).



6 komentarzy:

  1. Uwielbiam gofry, takie domową są pyszne.
    Ale nie ma to jak kupione podczas wakacji z budki z bitą śmietaną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie za tyli z budki nie przepadam. Chyba mam gofrowego pecha, bo zazwyczaj trafiam na takie rozmiękłe, z syntetyczną bitą śmietaną.

      Usuń

dziękuję za komentarz